Projekt Uganda

Wyjazd misyjny – 29.11-20.12.2017

Relacja z pobytu:

Z wyjazdu misyjnego do Ugandy wróciliśmy cali i zdrowi. Bóg po raz kolejny okazał się dobry i wierny: ochronieni zostaliśmy przed niebezpieczeństwami i chorobami, nikomu nic złego się nie przytrafiło. Przez cały pobyt widzieliśmy Bożą opiekę nad nami. Za to naprawdę jesteśmy Mu wdzięczni! Poniżej kilka refleksji na podstawie „Przemyśleń” Piotra (podczas pobytu w Ugandzie):
„Mały kamyk potrafi wywołać lawinę. Dla jednych kropla w morzu potrzeb jest hamulcem by zrobić cokolwiek, dla innych taka kropla jest akumulatorem, który pchnie machinę wielkich rzeczy do przodu. Dzisiejsza wizyta w sierocińcu Home Again w Kaihurze uświadomiła mi, że można zmieniać świat na lepsze bez względu na wszystko. Nie poddawać się i podjąć konkretną walkę o życie porzuconych dzieci. Dzięki Ludziom Dobrej Woli można było wybudować wyjątkowy Sierociniec i stworzyć miejsce spokojnej przystani. Niespokojne Morze Potrzeb nie będzie przeszkodą dla odważnych Okrętów Nadziei!”.
To właśnie tu mieszkają bracia Aston (15lat) i Enoch Vincent (9lat), których kilka lat temu otoczyliśmy opieką w „Adopcji na Odległość”. Aston skończył 2-gą klasę szkoły średniej, w której okazał się najlepszym uczniem! Pozostały mu jeszcze 2 lata nauki w szkole średniej. W przyszłości chciałby zostać lekarzem. Ma ku temu ogromne możliwości, wierzymy, iż z Bożą pomocą i naszym wsparciem uda mu się!!!
Enoch z kolei idzie do 5-tej klasy szkoły podstawowej. Urodził się z HIV, ponieważ jego mama była zarażona AIDS. Dzięki naszym finansom otrzymuje niezbędne lekarstwa, które umożliwiają mu normalne funkcjonowanie.

„Pożegnania nadszedł czas. Jesteśmy w drodze do Kampali, a następnie do Entebbe, gdzie znajduje się lotnisko. To zawsze najtrudniejszy moment podróży powrotnej, w której emocje biorą górę. Zasmucona głowa przyklejona do szyby, a w jej tle wirująca migawka Afryki. Z jednej strony serce krwawi bo to już koniec, z drugiej się cieszy z kapitalnie wykonanej pracy całej naszej 5. Pomimo wyrzeczeń, trudów i niebezpieczeństw daliśmy radę. Wspólnymi siłami wszystkich zaangażowanych w POMOC dotarliśmy do mety. Nie wiem jak potoczą się moje dalsze losy, czy kiedykolwiek tutaj wrócę. Jedno wiem na pewno – nigdy z Ugandy nie powróciłem. Najtrudniej przeżyć te chwile rozstania z dzieciakami, kiedy płaczą gdy odjeżdżasz. Uwierzycie mi, te kochane sieroty to mój najlepszy nauczyciel życia. Przytemperowały mój niesforny charakter. Wybaczcie, ale dzisiaj ten niesforny człowiek roni łzy i się ich nie wstydzi więc nic już nie będzie pisać … Do zobaczenia w Ojczyźnie!”.

Zawsze smutne są pożegnania, a szczególnie te, które nie chcielibyśmy, by w ogóle miały miejsce. Wierzymy, że Bóg dał nam możliwość niesienia pomocy Kościołowi oraz dzieciom w Ugandzie. Dzięki naszemu, polskiemu wsparciu w rekordowym czasie wybudowana i zadaszona została szkoła w Misandice, w 6 tygodni postawione mury, a w 2 tygodnie powstał dach! (szczególne podziękowania dla Chrześcijańskiej Wspólnoty Zielonoświątkowej za zebranie ofiary miłości na ten cel), został zadaszony kolejny dach budynku zborowego we wiosce Mugoma (podziękowania dla zborów zielonoświątkowych KZ), zostawiliśmy finanse na zakup 6 piętrowych łóżek z materacami dla internatu w Misandice, zakupiliśmy obuwie dla 20 sierot, sfinansowaliśmy budowę nowych latryn, opłacony został zakup i montaż okien i drzwi w Kościele w Kasenyi (rok temu zadaszyliśmy ten budynek), zostawiliśmy pieniądze na wykonanie elewacji na budynku kościelnym w Misandice (nasz pierwszy zadaszony budynek w projekcie „Dachy dla kościołów), a także zakupiliśmy nowy motocykl dla pastora Shaffika, który odwiedza rodziny pastorskie w ramach projektu „Edukacja dzieci pastorskich”.

Jesteśmy przekonani, że do Ugandy jeszcze wrócimy, by dalej nieść pomoc i być błogosławieństwem!
Dziękujemy wszystkim za modlitwy, dobre słowo oraz wsparcie finansowe!!!
Relację z pobytu można zobaczyć na Facebooku klikając:
Misja Uganda Głogów

Wszystkich chętnych i gotowych do pomocy w naszych projektach zachęcamy do wpłacania dobrowolnych datków na poniższe konto koniecznie z dopiskiem„Uganda-dachy” lub „Uganda-dzieci pastorskie”.
KZ „Słowo Życia”, ul. Budowlanych 14, 67-200 Głogów.
Numer konta misyjnego: 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046.
Dla przelewów z zagranicy:
Kosciol Zielonoswiatkowy Zbor “Slowo Zycia”
ul. Budowlanych 14
67-200 Glogow
Nazwa banku:
BANK PeKaO SA I O/LUBIN FILIA NR1 GLOGOW
UL.GRODZKA 24
67-200 GLOGOW
Numer konta: PL 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046
SWIFT code: PKOPPLPW
Osoby zainteresowane opłaceniem szkoły dla dziecka na cały rok szkolny 2016 lub darowaniem laptopa prosimy o bezpośredni kontakt z Pastorem Andrzejem Guresz (e-mail: andrzej.guresz@gmail.com, tel. 602258071).

Wyjazd misyjny – 24.11-13.12.2016

Relacja z pobytu:

Gdyby ktoś mi powiedział 5 lat temu, że w przeciągu pięciu lat dwa razy odwiedzę Afrykę, pomyślałabym, że robi sobie żarty. Ja? Młody człowiek, który dopiero co zaczyna finansowo się usamodzielniać? Który póki co zarabia najniższe stawki w swoim zawodzie? A jednak. Pojechałam i jeszcze mogłam finansowo z własnej kieszeni i innych darczyńców błogosławić Afrykę, a dokładnie Ugandę. Moim cichym marzeniem jest postawić nogę na każdym kontynencie. Zaczyna się obiecująco skoro na ”Czarnym Lądzie” postawiłam nogę już dwa razy – Bóg spełnia marzenia! Czy pieniądze wzięły się z nikąd? – Nie. Mniejsza część zebranych pieniędzy rzeczywiście była dla mnie prezentem od dobrych dusz. Zdecydowaną większość załatwiałam „sama” (czytaj z Bożą pomocą). To pożyczka, to udzielona zapomoga w szkole, to odszkodowanie z wypadku samochodowego … No i byłam w Ugandzie. W pięknym kraju! O zachwycających widokach, zapachach i smakach. Ugandyjczycy w moim odczuciu to osoby raczej leniwe i nieodpowiedzialnie. Jest sens by tam jeździć i w praktyce pokazywać jak mają poprawić sobie i bliskim jakość życia. Szczególnie ze względu na dzieci, aby były pod opieką odpowiednio wyszkolonych ludzi. Nie żałuję wyjazdu. Pomimo tego, że jako jedyna przegrywałam dwa razy walkę z afrykańskimi bakteriami. Po ostatnim razie było nawet śmiertelnie groźnie. Ale ja wiedziałam, że dbałam o siebie i inni o mnie dbali i że choroba to nie efekt naszego zaniedbania. Wiedziałam, że żyjemy na świecie, gdzie są bakterie i choroby i wiedziałam, że będzie dobrze, że Pan Bóg ma mnie w swych rękach. No i się udało. A na pamiątkę mam kilka blizn, którymi na starość będę się chwalić wnukom.
Nie wiem czy ja tam jeszcze wrócę, ale wiem, że trzeba tam wracać. Może teraz Ty tam pojedziesz?

Kasia Bartczak

Uganda – to kraj soczystej zieleni, słonecznych dni i burzowych nocy. To kraj, do którego z utęsknieniem wróciłam. Miło jest widzieć setki dzieci, które pomimo braku jedzenia, godnych warunków życia, są radosne i uśmiechnięte. Mają nadzieję na lepsze jutro. A tą nadzieją jesteśmy my – Polacy. To Bóg otworzył nam drogę do nich i uczynił nasze serca wrażliwe. Dzięki naszej pomocy nie są głodne, mają ubranie, buty, wygodne łóżka z materacem. Przywilejem było dla mnie opowiadać historie biblijne przy pomocy flanelo grafu, uczestniczyć w grach i zabawach z dziećmi, czy też malować postaci z Biblii w chrześcijańskiej szkole średniej „King David” w wiosce Ngezi, gdzie uczy się w trzech klasach 140-tu uczniów. Większość to sieroty. Tym razem gdzieś w moim sercu jest tęsknota za Kościołem z buszu, tzn. w odległych od głównych dróg wioskach. Mam przemiłe wspomnienia:
– Kościół pełen dzieci i dorosłych. Niektórzy z nich idą po 2 godziny pieszo, aby uczestniczyć w nabożeństwie i mieć relacje z braćmi i siostrami w Chrystusie
– przepięknie śpiewający chór
– Boża atmosfera
– przepyszny ugandyjski obiad
Myślę, że jakąś cząstkę siebie zostawiłam wśród nich, dlatego też z wielką radością powrócę do nich.
Zachęcam też tych wszystkich, którzy gdzieś na dnie swego serca mają pragnienie wyjazdu do Ugandy, aby nie zwlekali. Obiecuję, że wrócicie bardziej wrażliwi, a przede wszystkim docenicie to, co już osiągnęliście i posiadacie.
Niech was Bóg błogosławi
.

Alicja Kulhawiec

Wyjazd misyjny – 23.02-09.03.2016

Relacja z pobytu luty-marzec 2016:

Relację z naszego pobytu można było śledzić na Facebook’u „Misja Uganda Głogów 2016 i 2014”.

Poniżej relacja naszego pastora:

„Chciałbym podzielić się moimi refleksjami z wyjazdu misyjnego do Ugandy.
Zgodnie z zapowiedzią 23-go lutego o godzinie 1-wszej w nocy 3-osobowa grupa w składzie Andrzej Guresz, Adam Poręba i Piotr Barna wyruszyła samochodem do Berlina, by o 6:55 odlecieć do Brukselii, a stamtąd udać się bezpośrednio do Ugandy. Dla mnie i Piotra była to już druga wyprawa. Adama czekało zderzenie z afrykańska rzeczywistością.
Tym razem pojechaliśmy realizować „Projekt Dachy”. Dzięki Wam oraz wsparciu innych zborów i osób, udało się zebrać pieniądze na wykonanie dachu w miejscowości Misandika, gdzie poprzednim razem pracowaliśmy w sierocińcu z tamtejszymi dziećmi. Mieści się tam również szkoła, do której oprócz dzieci z sierocińca, uczęszczają dzieci z wioski. Osobą odpowiedzialną za funkcjonowanie „kompleksu” jest siostra w Chr. Gorret. (czyli jest dyrektorem i pastorem).
Podróż przebiegła nam bardzo dobrze, zmęczeni, ale bardzo radośni o godz.20:30 wylądowaliśmy na lotnisku w Entebbe (koło stolicy Kampali). Przywitało nas miłe ciepło, gdyż temperatura wynosiła 26 stopni. Przyjechał po nas Paweł wynajętym busem-taxi. Po wstąpieniu po drodze do rodzonej siostry żony Pawła Lilian – Peace na przysłowiową herbatkę (mieszka w pięknym domu 30 minut autem od lotniska), udaliśmy się w kilkugodzinną podróż na zachód kraju do wioski Kaihura, gdzie mieści się Polski Dom Misyjny. Na miejsce dotarliśmy nad ranem. Jeszcze tego samego dnia udaliśmy się na rekonesans do Misandiki, aby zobaczyć zadaszany obiekt i poczynić odpowiednie przygotowania oraz ustalić plan działania.
Od czwartku z ogromną chęcią i determinacją zabraliśmy się do pracy. Wyzwanie było duże: obiekt był długi na 21 metrów i szeroki na 10 metrów, a drewno na konstrukcję więźby dachowej było krzywe i tylko 3-metrowej długości. Trzeba było zbijać 3 sztuki drewna, by powstała 10-cio metrowa długość! Zatrudniliśmy 4 młodych tubylców, którzy już wcześniej pomagali Pawłowi w budowaniu szkół czy przedszkoli. Według planu miał to być dach kopertowy. Adam przedstawił swoją wizję zmiany wyglądu budynku Frankowi (architekt i nadzorca budowy), by tylko jedna część pozostała w systemie kopertowym, a frontowa ściana została domurowana aż do szczytu dachu. Frankowi bardzo spodobał się ten pomysł, więc bez przeszkód go zatwierdził. Ale … musieliśmy dodatkowo zatrudnić 2 murarzy, którzy te ścianę mieli wymurować.
Tak więc od wczesnych godzin porannych do 18-19:00 wieczorem wszyscy ciężko pracowaliśmy przez cały następny tydzień. Ostatnie dni naszego pobytu czyli poniedziałek-środa praca posuwała się do przodu, ale już bez naszego osobistego udziału. Adam przeszkolił naszych współpracowników, by mogli samodzielnie dokończyć pracę. A my przeznaczyliśmy wolne dni na zwiedzanie pobliskich wodospadów i jaskiń u podnóża gór Ruwenzori, a także na zakupy.
Do naszego odjazdu (środy) udało się zadaszyć prawie całe dwie strony poszycia dachu. A do soboty 12-go marca praca miała być zakończona! Przez cały okres pracy widzieliśmy Bożą ochronę, Piotr „prawie” skręcił kostkę, ja „cudem” bez szwanku wyszedłem cały po upadku na mnie 3-metrowej belki. Gerard „Biały” „prawie” spadł z dachu! Nikomu z nas wszystkich nic złego się nie stało!
Wdzięczność i chwała jaką Gorret i dzieci oddawały Bogu za wykonywany dach była nie do opisania. Zwieńczeniem było niedzielne Uroczyste Nabożeństwo Wdzięczności. To była dla nas najlepsza zapłata za trud i ciężką pracę.
Oprócz prac związanych z dachem, ja i Piotr usługiwaliśmy na niedzielnych nabożeństwach w Kaichurze, Keynjojo i Misandice. Udało mi się także odwiedzić kościół, który potrzebuje pomocy finansowej, by zadaszyć swój budynek. To następny krok w realizowaniu „Projektu Dachy”. Złożyliśmy wizytę w klinice, gdzie pracuje Paul Kajura, któremu opłacaliśmy studia medyczne. Dziś Paul pracuje w Klinice przy Domu Dziecka, w którym się wychował, iświadczy usługi dzieciom oraz mieszkańcom wioski. Widzieliśmy się z Enochem Vincentem 10-cio letnim chłopcem, którego jak i jego brata Astona (14lat), wspieramy w ramach „Adopcji na odległość”.
Dzięki wsparciu finansowemu wielu osób udało mi się również uruchomić „Projekt Dzieci pastorskie”. W roku szkolnym, który właśnie rozpoczął się w Ugandzie, 30 dzieci z rodzin pastorskich rozpoczęło naukę w szkole! Jestem Bogu za to ogromnie wdzięczny! Dzięki darczyńcom, zawieźliśmy także 3 laptopy, które służyć będą w tworzonych pracowniach komputerowych w wybudowanych szkołach.
Gdy w środę, w dniu naszego odlotu do Europy, otrzymałem informację o odwołaniu naszego lotu z przyczyn technicznych, byliśmy wszyscy bardzo źli, ponieważ musieliśmy zostać w Ugandzie całą dobę! Wyszło nam to ku dobremu, gdyż był to jedyny w ogóle nie zaplanowany dzień, który poświęciliśmy na relaks i odpoczynek kąpiąc się w afrykańskim słońcu, ciesząc się gościnnością Peace, u której mogliśmy tę dobę spędzić. Do Głogowa dotarliśmy w piątek około 17-stej.
Dziękujemy wszystkim za modlitwę oraz wsparcie, a Panu Bogu za Jego ochronę i błogosławieństwo!”< .h3>

Wszystkich chętnych i gotowych do pomocy w naszych projektach zachęcamy do wpłacania dobrowolnych datków na poniższe konto koniecznie z dopiskiem„Uganda-dachy” lub „Uganda-dzieci pastorskie”.
KZ „Słowo Życia”, ul. Budowlanych 14, 67-200 Głogów.
Numer konta misyjnego: 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046.
Dla przelewów z zagranicy:
Kosciol Zielonoswiatkowy Zbor “Slowo Zycia”
ul. Budowlanych 14
67-200 Glogow
Nazwa banku:
BANK PeKaO SA I O/LUBIN FILIA NR1 GLOGOW
UL.GRODZKA 24
67-200 GLOGOW
Numer konta: PL 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046
SWIFT code: PKOPPLPW
Osoby zainteresowane opłaceniem szkoły dla dziecka na cały rok szkolny 2016 lub darowaniem laptopa prosimy o bezpośredni kontakt z Pastorem Andrzejem Guresz (e-mail: andrzej.guresz@gmail.com, tel. 602258071).

Więcej o pracy misyjnej w Ugandzie na: www.misjafryka.wordpress.com

Nowy projekt – Uganda 2015/2016:

Po powrocie naszej grupy misyjnej z Ugandy oraz po ostatniej wizycie Piotra i Honoraty Wąsowskich, którzy koordynują pracę misyjną w Ugandzie i rozmowach z nimi, chciałbym powiedzieć o 2 nowych projektach, w które chcemy zaangażować się oraz zachęcić inne kościoły i osoby do włączenia się:

1. Projekt „Dachy dla kościołów” – to finansowa i praktyczna pomoc w zadaszeniu budynków zborowych. Standardu ich kościelnych budynków nie można porównać nawet do naszych gospodarczych pomieszczeń! Zwykle są to budynki bez okien i drzwi, bez podłogi, czasami bez dachu! Własnym sumptem nasi bracia i siostry są w stanie wyrobić cegły i zbudować ściany. Nie stać ich na zadaszenie, wylanie posadzki czy wstawienie okien i drzwi. Podczas odwiedzin i rozmów z pastorami zrodziła się myśl, że można byłoby zorganizować pomoc i wesprzeć ich w wykończeniu budynków. To byłoby niesamowite świadectwo dla nich samych (Bóg zaspakaja potrzeby), a także dla ludzi z zewnątrz (estetyczny wygląd budynków). Średni koszt dachu to ok. 5000zł. Zakup okien, drzwi, wylanie posadzki to podobna kwota. Nasz plan – zebranie funduszy od okolicznych kościołów oraz indywidualnych osób i zadaszenie 1-2 budynków kościelnych rocznie. Istnieje możliwość zorganizowania grupy ochotników (4 osoby), którzy podjęliby się pracy przy dachach.
Uważam, że my Polacy możemy pomóc w tym projekcie!

2. Projekt „Dzieci pastorskie” – rodziny pastorskie w odległych wioskach z powodu braku finansów, nie są w stanie posłać swoich dzieci do szkoły. Już na starcie przegrywają one nie mając dostępu do edukacji. Z powodu ubóstwa ich rodziców, w wieku nastoletnim rodzi się w nich bunt na służbę swoich rodziców oraz na samego Boga! Szkoły państwowe we wioskach wymagają zakupu krytych butów oraz mundurku szkolnego. Często to już jest bariera nie do przejścia. Koszt zakupu butów i mundurka oraz książek i przyborów szkolnych, czyli tzw. wyprawki to ok.100 zł. Opłata za naukę w takiej szkole to 25-30zł miesięcznie. Koszt wysłania starszego dziecka do chrześcijańskiej szkoły z internatem to ok.150zł miesięcznie. Czy to tak naprawdę dużo? Nasz plan – w tym roku zgromadzenie funduszy na wyprawki dla dzieci oraz zebranie deklaracji chętnych do finansowania nowego roku szkolnego 2016. Rok szkolny rozpoczyna się z lutym i kończy w grudniu. Wspaniałym byłoby opłacenie edukacji kilkorgu dzieci, by mogły mieć zapewniony dostęp do edukacji oraz by widziały Boże zaopatrzenie w swojej rodzinie (Bóg troszczy się o moich rodziców, którzy Jemu wiernie służą). Każdy może dołożyć swoją cegiełkę w edukacji dzieci.

Wszystkich chętnych i gotowych do pomocy w powyższych projektach zachęcamy do kontaktu z pastorem Andrzejem Gureszem (email: andrzej.guresz@gmail.com) oraz wpłacania dobrowolnych datków na poniższe konto koniecznie z dopiskiem: „Uganda-dachy” lub „Uganda-dzieci pastorskie”.

KZ „Słowo Życia”, ul. Budowlanych 14, 67-200 Głogów.
Numer konta: 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046.
Dla przelewów z zagranicy:
Kosciol Zielonoswiatkowy Zbor “Slowo Zycia”
ul. Budowlanych 14
67-200 Glogow
Nazwa banku:
BANK PeKaO SA I O/LUBIN FILIA NR1 GLOGOW
UL.GRODZKA 24
67-200 GLOGOW
Numer konta: PL 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046
SWIFT code: PKOPPLPW

Wszystkim wspierającym wielce dziękujemy!

Więcej o pracy misyjnej w Ugandzie na: www.misjafryka.wordpress.com

Relacja z pobytu Jesień 2014:

Nasz pobyt można było śledzić na Facebook’u: Kliknij tutaj, aby zobaczyć relację z pobytu!

Wszystkim osobom, które przekazały ofiarę finansową, przyniosły pomoc materialną bardzo gorąco dziękujemy. Byliście błogosławieństwem dla dzieci i dorosłych w Ugandzie.